Apr
9th
Sat
9th
Ryszard Kapuściński o warsztacie pisarza i o pisaniu
„Z mojego wywiadu dla tygodnika „Observer”:
„U mnie fabuła, forma, nastrój – kształtują się dopiero w trakcie pisania. Kiedy siadam przed czystą kartką papieru, nie wiem właściwie nic: jeszcze nie wiem. Wszystko zaczyna się dziać dopiero potem. Trochę upraszczam, ale mogę powiedzieć, że objętość tego, co napisałem, można mierzyć ilością czasu spędzonego przy maszynie do pisania. (…)
Żeby pisać, trzeba wprowadzić się w nastrój skupienia, jaki towarzyszy nam, kiedy zaczynamy wchodzić w tajemniczy bór albo opuszczamy się na dno zatoki, albo metr po metrze zgłębiamy niezbadane lochy. Potem robimy krok następny: opanowuje nas nastrój mistyczny, przekraczamy granicę, wchodzimy w kontakt z tym, co wewnętrzne i co wyższe, z tym staramy się nawiązać łączność, odbierać, odczuwać, zespalać się. (…)
Późno zrozumiałem, że pracuje się tylko przy warsztacie. To znaczy, że musi istnieć fizyczny kontakt między mną a narzędziem, instrumentem pracy, warsztatem. Musi być stół, papier, maszyna do pisania, ołówek, wokół sterty książek, luźne kartki rozrzucone na podłodze. (…)
Pisanie: chodzi o to, żeby zdobyć się na pierwsze, najprostsze zdanie. Zdanie z elementarza, ono cię uratuje, pociągnie następne. (…)
Kiedy pisanie idzie źle, wszystko w tym pisaniu jest złe. Nie tylko całość nie ma blasku i siły, ale i pojedyncze zdania są nieudolne, niezgrabne, pełno w nich błędów gramatycznych i nawet – ortograficznych. (…)
Pamiętać, że pisanie jest także żmudną, codzienną, nieustającą pracą, jest zajęciem szewca spędzającego całe dni na zydlu i cierpliwie robiącego but po bucie. (…)
“Żeby pisać, muszę odczuwać wewnętrzne, płynące gdzieś z głębi mnie ciśnienie słów i obrazów domagających się zanotowania. Bez tego nacisku siedzę jałowy, bezczynny, nie mogę nic napisać.
Systematyczność jest największym problemem w pisaniu prozy. Tu każda przerwa, każde zaniedbanie tworzy wyrwę trudną do zasypania, do zniwelowania. W tym wypadku nawyk jest taki ważny. Ważne jest przyzwyczajenie, aby codziennie usiąść i napisać choćby pół strony, choćby jedno zdanie.”— (Lapidarium VI)
Z wywiadu dla Marka Millera:
- jedną z cech talentu jest zdolność koncentracji. Ta ostatnia jest niezbędna, aby wprowadzić nas w rytm. Rytm w prozie jest równie niezbędny i ważny jak w poezji – będzie nas unosić w czasie pisania.
— Ryszard Kapuściński, Lapidaria, Czytelnik, Warszawa 1997, s. 82, 104, 114, 125, 132, 142, 169. (Picture source)