Lapidarium polish version RSS

Amira's favorite quotes & notes

"Everything you can imagine is real."— Pablo Picasso

Homepage
Lapidarium english
Lapidarium notes
A Box Of Stories

Tags:
Twitter

Contact

Archive

Nov
26th
Fri
permalink

Zygmunt Bauman o powierzchowności dzisiejszych stosunków międzyludzkich

„Podstawą wszystkiego jest kruchość związków, relacji, które kiedyś obwarowane były dwustronnymi zobowiązaniami. Dziś wszystko jest do odwołania, a długookresowe zobowiązania to coś dla frajerów.

Weźmy pracę.

Kiedyś, gdy w wieku 18 lat człowiek jako czeladnik szedł do fabryki samochodów, to mógł być pewien, że za 40 lat przejdzie na emeryturę w tym samym miejscu. Tam było jakieś bezpieczeństwo perspektyw - przy absolutnym braku wolności wyboru. Teraz natomiast zrobiła się wielka wolność wyboru, mnóstwo prac do wybierania, przebierania, a przy tym wszystko kruche i nietrwałe.

Czy pan wie, ile wynosi przeciętna długość zatrudnienia w Dolinie Krzemowej? W tym miejscu, gdzie zatrudniają najlepszych z najlepszych, creme de la creme umysłów robiących w awangardzie światowego postępu? Osiem miesięcy. (…)

Czytał pan “ZamekKawki? Tam jest ten mierniczy, który ciągle buntuje się przeciwko Zamkowi i ciągle dostaje w tyłek. Czy pan się zastanawiał dlaczego?

On przegrywa dlatego, że zakłada, że Zamek będzie reagował racjonalnie na jego gambity, a Zamek za każdym razem go zaskakuje i robi rzeczy zupełnie bezsensowne.

Anthony Giddens pisał o “oczyszczeniu” stosunków - z uwiązanych do nich zobowiązań - zwiastującym radość wyzwolenia. Ale żeby zawiązać jakiś stosunek, trzeba dwóch osób, a żeby zerwać, wystarczy jedna… Dzień po dniu upływa więc w niepokoju, bo nigdy nie wiadomo, czy czasem partner nie zdecyduje, że dość, że po co naprawiać marnie funkcjonującą sytuację, kiedy mogę po prostu wyrzucić ją na śmietnik i zacząć wszystko od nowa.

Tak więc poczynając od stosunku między dwiema osobami, a kończąc na stosunku między funkcjonariuszami organizacji a jej szefami, sytuacja jest dokładnie taka sama: ciągle ta niepewność… (…)

Emmanuel Lévinas, mój wielki nauczyciel - on nawet o tym nie wiedział, ale ja go sobie wybrałem - mówi odwrotnie: to etyka jest przed ontologią. Brzmi to strasznie filozoficznie, ale jemu po prostu chodziło o to, że to nie sumienie, nie moralne popędy i impulsy powinny się tłumaczyć wobec rzeczywistości społecznej, tylko odwrotnie, to społeczeństwo powinno się usprawiedliwiać ze swoich uchybień przed moralnością. (…)

Ta powierzchowność mnie drażni.
Ten brak zastanowienia, zgłębiania.

To życie idealne, które niekoniecznie jest zapisane w traktatach o utopii, ale to, które praktykujemy, polega właśnie na tym, że my dążymy do uwolnienia naszych czynów od konieczności brania pod uwagę konsekwencji.

Chcemy tak skonstruować ramy życia, by je można było bardzo łatwo rozerwać.

  Niech pan weźmie chociażby kwestię małżeństwa bez rozwodu. Były takie czasy w solidnej nowoczesności, gdy rozwód był praktycznie niemożliwy. No, chyba że pan był Henrykiem VIII. Traktowano więc to, i słusznie, jako bardzo krępujące. Bez wątpienia raz podjęte zobowiązanie, jedno słówko “tak” powiedziane w kościele ograniczało na całą resztę życia. I to był niby koszmar, ale z drugiej strony miało i swoje cnoty. Bo jak się wie, że małżeństwo jest, aż śmierć nas nie rozdzieli, to chcąc nie chcąc ludzie wypracowują jakiś modus vivendi. Nie zawsze on jest idealny, ale bardzo często znośny i nadający się do życia. A wtedy nawet jak powstają spore konflikty, niesnaski, to wydają się one nie aż tak wielkie, żeby nie można ich przenegocjować w świetle tego, że to ma trwać jeszcze długo, długo, długo. A jeśli nie ma tego zobowiązania: aż śmierć nas rozdzieli, to - tak samo jak w stosunkach fabrycznych, tak w stosunkach rodzinnych czy urzędowych każda najmniejsza zagwozdka urasta do wielkich rozmiarów. Ja nie wytrzymam tego więcej! Dlaczego? Ano dlatego, że mamy społeczeństwo konsumpcyjne, i wiadomo, że jak mi się coś zepsuje, to ja nie będę się martwił, nie będę naprawiał, tylko wyrzucę na śmietnik i kupię sobie nowe. “

Zygmunt Bauman w rozmowie z Tomaszem Kwaśniewskim, Ignoranci i impotenci, Gazeta Wyborcza , 21.XI.2010