26th
Zygmunt Bauman o nadziei
„Jestem przekonany, że nadzieja to jest jedyny element nieśmiertelny w człowieku.
Żadne tablice statystyczne, żadne dowody nie mogą zamordować nadziei, bo ona nie żyje w tym świecie, skąd pochodzą dowody, ale w przyszłości. Tej, dla której statystyk jeszcze nie sporządzono.
Mówi się też, że w człowieku siedzi coś takiego jak nieśmiertelna dusza. Może. Z pewnością człowiek żyje nieśmiertelną nadzieją i właśnie nieśmiertelność duszy jest jednym z jej przejawów.
A poza tym to na co ma pan nadzieję?
- Że tak samo jak mamy wbudowane wszystko, co umożliwia nam czynienie rzeczy potwornych, tak samo mamy wbudowane wszystko, co umożliwia nam czynienie dobra.
Sądzę, że sumienie to jest produkt ewolucji. To znaczy, że to nie jest coś, czego trzeba czy można się nauczyć lub być nauczonym. Oczywiście ono może dochodzić bardziej lub mniej do głosu - i to, z jaką siłą dochodzi lub nie, to już jest produkt społeczny.
Możliwość dobra nie umiera. Zawsze może go być więcej, niż jest…
Havel mówił, a ponieważ jest poetą, to wyraził to poetycko, a nie tak drętwo jak ja, że żeby zmieniać przyszłość, wpłynąć na przyszłość, trzeba wiedzieć, jakie pieśni naród gotów jest śpiewać. I zaraz dodawał: w tym szkopuł, że za nic nie można przewidzieć, jakie pieśni naród będzie chciał śpiewać następnego roku. I w tym zgryzota, ale i nadzieja, jedna i druga niezniszczalna.
Pytali się dziennikarze Corneliusa Castoriadisa: chce pan zmienić świat?! Odpowiedział: nie daj Boże, nigdy mi to do głowy nie wpadło. To, czego ja chcę, to tylko, by ludzkość się zmieniła, jak to już parę razy w swojej historii zrobiła.” “
— Zygmunt Bauman w rozmowie z Tomaszem Kwaśniewskim, Ignoranci i impotenci, Gazeta Wyborcza , 21.XI.2010