10th
Rozmowy z Isaakiem Bashevisem Singerem
![]()
Isaac Bashevis Singer, as it appears from a much larger mural painting in Flagstaff, Arizona.
Miejsce Izreala w historii
“Nigdy nie zdarzyło się coś takiego, żeby naród został wygnany ze swojego kraju i nie utracił swej tożsamości. Zazwyczaj, kiedy ludzie są wygnani lub gdy po prostu emigrują, w drugim czy trzecim pokoleniu asymilują się w nowym otoczeniu. Do Ameryki przybyły miliony Niemców, którzy stali się “prawdziwymi” Amerykanami. Jedynym dowodem, że byli Niemcami, są ich nazwiska. Zapomnieli języka niemieckiego. Żydzi żyli na wygnaniu przez dwa tysiące lat, mieszkali w setkach krajów, mówili wieloma językami, a mimo to zachowali swoją starą mowę, czyli hebrajski, aramejski, a potem jidysz. Przechowali swoje księgi, nie odeszli od wiary. A po dwóch tysiącach lat, wracają do Izraela. Jest to przypadek tak wyjątkowy w historii ludzkości, że gdyby się nie zdarzył, nikt nie uwierzyłby, że to możliwe. Gdyby ktoś napisał opowieść o takim narodzie, krytycy uznaliby ją za fantazję. To sprawia, że historia narodu żydowskiego jest wyjątkowa.
Ta zdolność bycia mniejszością, w dodatku prześladowaną, a jednocześnie zachowanie przez dwa tysiące lat własnej kultury przeczy wszelkim teoriom socjologicznym i psychologicznym dotyczącym narodów i zbiorowości. Z tego punktu widzenia syjonizm jest sprawą istotną. Ujawnia, że czasami zbiorowości potrafią dokonać rzeczy niezwykłych. Żydzi są wyjątkowym narodem - zadziwiające jest ich przywiązanie do własnej historii. Są nawet przywiązani do dziejów swojego wygnania. s. 53
Kult osobowości
“W młodości czytałem książki, ale nigdy nie zwracałem uwagi na autora. Nie obchodził mnie. Mając dwanaście lat czytałem Tołstoja, ale nie wiedziałem, że to Tołstoj. Nie zdawałem sobie nawet sprawy, że czytam przekład. Co to ma za znaczenie? Interesowała mnie opowieść, a nie autor. Nie byłem w stanie zapamiętać nazwiska Dostojewskiego. Nie obchodziło mnie to, bo prawdziwy czytelnik, zwłaszcza młody, nigdy nie interesuje się autorem. Z kolei czytelnik akademicki nie zwraca uwagi na opowieść, interesuje go jedynie autor. Żyjemy w czasach, kiedy ludzi tak bardzo interesują się autorem, że treść książki staje się drugorzędna, a to bardzo niedobrze. (…)
Dobry czytelnik, prawdziwy czytelnik, zwłaszcza kiedy jest młody, nie interesuje się, kim był Tołstoj. Chce przeczytać książkę i to sprawia mu przyjemność. (…)
Dzieci są wspaniałe, bo to całkowicie niezależni czytelnicy. Dziecko nie przeczyta książki dlatego, że została napisana przez “wielkiego pisarza”, człowieka o dużym autorytecie. Fakt, że daną książkę napisał Szekspir, nie zrobi na dziecku wrażenia - ono przeczyta książkę i przekona się, czy mu się podoba czy nie. Krytyka literacka nie obchodzi dziecka. Nie można mu powiedzieć: “To jest wspaniała książka, bo tak stwierdził ten czy inny krytyk”. Dziecka nie obchodzą krytycy, bo ono samo jest krytykiem. Nie przeczyta książki dlatego, że była szeroko reklamowana.
Dzieci są o wiele bardziej niezależnymi czytelnikami niż dorośli, dziecko znacznie trudniej oszukać niż dorosłego. Reasumując: Kiedy ludzie przestają interesować się sztuką, zaczynają w większym stopniu zajmować się artystą i odwrotnie. (…)
Proszę zauważyć, ile książek napisano o Hemingwayu. W dawnych czasach nie pisano tylu książek o pisarzach. Ludzi czytali ich książki i mówili, czy uważają je za dobre czy złe, i czy są dla nich ciekawe. Potem zaczęli się bardziej interesować Hemingwayem jako człowiekiem niż tym, co napisał. Jest wielu ludzi, którzy czytali książki o Hemingwayu, a nie czytali jego utworów; to samo dotyczy innych pisarzy i artystów.
Weźmy, na przykład, tego sławnego malarza z Paryża, który niedawno zmarł… twórcę współczesnej sztuki - Picassa. Kiedy ludzie kupują obraz, musi to być obraz Picassa. Interesuje ich nazwisko. Czasami sam obraz nie robi na kupującym wrażenia, ale istotne jest to, że został namalowany przez Picassa. To samo stało się przekleństwem literatury. Kiedy literatura i sztuka stają się jawnie “erudycyjne” i rozwijają kult osobowości, oznacza to, że zanika zainteresowanie sztuką, a artysta staje się rodzajem idola. (…)
Kiedy człowiek jest głodny, nie sprawdza biografii piekarza. (…)
Burgin: W gruncie rzeczy prawdziwi pisarze nie pisaliby, gdyby wiedzieli, że oni sami będą ważniejsi od swoich dzieł. Chcą zagubić się w swoich utworach, pragną, aby dzieło było ważniejsze niż oni sami. p.33-34
Kiedy ludzie idą na sztukę Pintera, są często bardziej zainteresowani Pinterem niż jego sztuką. Niekiedy jedyną zaletą sztuki jest to, że napisał ją Pinter. Gdyby im powiedzieć, że ta sztuka nie została napisana przez Pintera, tylko przez Smintera, natychmiast wyszliby z teatru. Kult znaku firmowego stał się tak potężny, że samo dzieło jest niemal bez wartości. (…) s.35
Błąd jest jedynie ludzką koncepcją
Według Spinozy we wszechświecie nie istnieją błędy, istnieją one tylko z punktu widzenia człowieka. Nie powiemy przecież, że zwierzę popełniło błąd. Błąd jest konceptem ludzkim. Z pewnością nie powiedzielibyśmy, że kamień popełnia błąd, kiedy spada na dach. Mówimy, że człowiek popełnia błąd, ponieważ zakładamy, iż ma wolną wolę. Wiara w wolną wolę jest imperatywem kategorycznym. Bez niego nie umiemy żyć. Można powtarzać do znudzenia, że nie istnieje, tak jak można powiedzieć, że nie istnieje grawitacja. Jednakże twierdząc, że grawitacja nie istnieje, nadal chodzimy po ziemi i nie unosimy się w niebo. Sam fakt, że mówimy o ludzkich błędach, jest dowodem na to, że wierzymy w wolną wolę człowieka. (…) s.70-71
Pojęcie wolnej woli
“Wolę wierzyć, że istnieje wolność wyboru, nawet jeśli nie mogę tego udowodnić. Dlatego przeprowadzam eksperymenty w tej dziedzinie. Czasami chcę przekonać się, na ile jestem wolny. Czy potrafię podjąć decyzję i działać zgodnie z nią, czy też nie? Przez całe życie podejmowałem, Bóg jeden wie, setki decyzji i nie działałem zgodnie z nimi.
Na przykład postanawiałem wstać o ósmej rano, a wstawałem o dziesiątej. W Warszawie niemal codziennie obiecywałem sobie, że nie będę tracił czasu na plotki w klubie pisarzy, po czym natychmiast szedłem ta i spędzałem wiele godzin na głupich pogaduszkach. Nawet teraz, gdy jestem stary, ciągle usiłuję podejmować jakieś decyzje i trzymać się ich, mając nieuzasadnioną nadzieję, że nie jest za późno i że pewnego dnia uda mi się. Nadzieja i idea wolnej woli to dwa pojęcia, których trudno się wyzbyć.
Prawdę mówiąc, od chwili gdy dorosłem, marnuję czas, ale jednak udało mi się wykonać trochę roboty. Mogę powiedzieć, że marnowanie czasu jest moją pasją numer dwa, a chorobą numer trzy jest poczucie winy z powodu marnowanego czasu. To poczucie winy jest dla mnie dowodem, że naprawdę wierzę w wolną wolę. (…) s.93
Uważam wolność wyboru za największy dar dla ludzkości, sądzę też, że ludzie nie robią z niego tak naprawdę użytku. Czasami chciałbym dobrze wykorzystać tę możliwość, a gdyby mi się udało, powiedziałbym ludziom, co zrobiłem i jak to wywalczyłem. (…) s. 138
— Isaac Bashevis Singer, pisarz żydowski tworzący głównie w języku jidysz, dziennikarz. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1902-1991), Rozmowy z Isaakiem Bashevisem Singerem, (rozmawiał Richard Burgin), wyd. ATEXT Gdańsk 1992, (oryg. 1978)